Po długiej nieobecności wróciłam... KTO SIĘ CIESZY.. Oczywiście że ja xd... Więc szkoła się zaczeła więc.. rozdziały napewno bd pojawiać się w weekend. myślę że w piątki i niedziele.. ale to wam jescze powiem bo to zależy od moich zajęć dodatkowych : )
A i ponieważ "było" 8 ale udawanych.. bobyło chyba 6 komów od anonim. i podejrzewam tą samą osobę bokomy są dodane o tey samej godzinie i wtym samym dniu :) więc rozdział nie będzie +18.. ale nie martwcie się .. niedługo będzie :)
_________________________________________________________________________________
*OCZAMI HARREGO*
Wycodzę razem z Kate już lekko wstawiony z klubu i prowadzi mnie do niewysokiego budynku. Po wejściu od razu rzuciła się na mnie i zaczeliśmy się całować.
-Nie mogę tego zrobić!- popycham ją na ścianę i szybko wychodzę zostawiając ją w szoku.
Ale ze mnie pierzony idiota... Zamiast się bzykać powinien pomyśleć o Am...
*OCZAMI ASH*
Dalej czekam na korytarzu w niewiedzy. Nic nie wiem. Co oni jej robią. Po chwili wyszedł lekarz.
-Co z nią ? - zapytałam
-A jest pani kimś z rodziny? - kurwa zawsze muszą o to pytać.
-Tak siostrą- skłamałam. Inaczej by mi nie powiedział i kazał do rodziców dzwonic po rodziców . Bo Am nie jest pełnioletnia.
-Zapraszam do gabinetu i tam porozmawiamy. Ale jeśli nie jest pani osobą pełnioletnią proszę zadzwonić po waszych rodziców.
-Nie spoko. Mam 18 lat - mówię po czym siadam na krześle w gabinecie lekarza.
-Więc tak. z panią Amandą, jest wszystko dobrze, ale.. ma złamaną nogę, na tyle powarznie że będzie musiała się poddać rechabilitacji. także ma wstrząśnienie mózgu, ale to natomiast nic powaznego .
-Czy to już wszytstko ? Mogę się z nią zobaczyć ? - pytam.
-W tym momencie ma zakładany gips, ale poproszę pielęgniarkę zby panią zawołała jak skończy.
- Okey. Dowidzenia - mówię po wychodzę z gabinetu i siadam na krześle koło sali Am.
***
-A tak wogóle to jak się czujesz ? - pytam Amandy.
- Jest okey. Trochę mnie noga boli ale już dali jakieś lekarstwa więc zaraz powinno przejść- opowiada.
-To dobrze .
-Źle się z tym czuję że przeze mnie nie poszłaś na planowaną imprezę- mówi i się krzywi.
-Przestań, to ten debil cię potrącił, to nie twoja wina.Jeszcze za to zapłaci- uśmiecham się.
Po chwili ktoś wchodzi. Oczywiście że to pielęgnirka i pewnie znowu jakieś chujowe badania będą.
-Przepraszam panie ale muszę zabrać panią na badania- mówi kobieta w wiku okoł 50. -A pani niech poczeka na korytarzu- zwraca się do mnie.
-Już wychodzę- mówię i idę w stronę wyjścia uśmiechając się do Am.
-A i mogła bym panią prosić o nie noszenie tak wyzywających ubrań w szpitalu? - pyta.
Nieodpowiadam tylko ją ignoruję. Ponieważ nie chiała mi się siedzieć i czekać, zeszłamdo barku po kawę.
*OCZAMI HARREGO*
Przejechałem już chyba wszytskie szpitale w Lonynie. Gdzie one kurwa są. Odpuszczam. Po drodze do domu zobaczyłem jeszcze jeden szpital. Chyba nie dawno go tworzyli , bo go wcześniej nie widziałem. ZAparkowałem i szybko wszdłem do środka i poszłem do recepcji.
-DzieńDobry. CZy przywieziono tutaj dziewczyne z wypadku samochodowego ? Ma na imię Amanda. - mówię.
-Ymmm... tak Amanda Klein. A czy jest pan kimś z rodziny? -pyta młoda recepcjonistka.
-Bliskim kolegą.
-Bardzo mi przykro, ale mogę udzielać informację tylko rodzinie- mówi.
- Kurwa. Powiedz mi gdzie leży , albo ciękurwa tak bzyknę że na tyłku nigdy nie usiądziesz- grożę, tak naprwdę żadna groźba, ale wiele dziewczn się boi, więc spoko.
-Sala 251 piętro 1 - mówi ostrożnie.
Odchodzę i idę w stronę windy. Gdy jestem już na górze zauważam Ash i odrazu podchodzę.
-Ey co jest z Am ? -pytam .?
-Harry ???? CO ty tutaj robisz? Jak nas znalazłeś ???- mówi, jest oszołomiona, ale także wściekła.
-Jeździłem po wszytskich szpitalach, a że chciałęm zobaczyć co się stało a Amandą, to szukałem.
-Ta napewno, a prawdziwy powód ? - pyta. Jak ona mnie dobze zna, a tak naprawdę to wgólę. Bezsensu , wiem.
-Chciałem cię zobaczyć.
-Aha.... Nie jest z nią bardzo źle, ale dobrze też nie. Ma poważnie złamaną nogę i wstrząśnienie mózgu - mówi .
-Aaaaa... pomóc wam w czymś ?
-Najlepiej jak wróćisz do domu i zostawisz nas w spokoju.
_______________________________________________________________________________
i jak??? wdg mnie rozdział do dupy, ale oceniajcie : )
DICK - Harry Styles Fanfiction
poniedziałek, 29 września 2014
czwartek, 14 sierpnia 2014
TROCHE O MNIE I O BLOGU .
Siemka ! Jak tram u was ostatnie tygodnie wakacje ? Ja dalej w Wawie. A co najlepsze telefon . Normalnie zajebiście. Nie ?
Więc tak.. rozdział 6 prawie gotowy myślę że w przyszłym tygodniu będzie gotowy :)
A teraz trochę o mnie. Wpadłam na pomysł żeby założyć na youtubie swój kanał gdzie będę dodawać różne filmiki o modzie itp. Ale także mogę bloga założyć. Jak myślicie ? Piszcie w komentarzach <3
Buziaczki :*
Więc tak.. rozdział 6 prawie gotowy myślę że w przyszłym tygodniu będzie gotowy :)
A teraz trochę o mnie. Wpadłam na pomysł żeby założyć na youtubie swój kanał gdzie będę dodawać różne filmiki o modzie itp. Ale także mogę bloga założyć. Jak myślicie ? Piszcie w komentarzach <3
Buziaczki :*
czwartek, 7 sierpnia 2014
SIEMANECZKO ❤
Heyy . Jak tam wakacje. Ja właśnie leże w łóżku , bo dopiero wstałam. Piszę so was te notkę bo chciałam was poinformowa że. Jeśli chcecie mogę napisać wam następny rozdział. Ale byłby on krótki i mogły być błędy bo ja nie mam tu komputera tylko telefon. Więc jeśli będą 3 komentarze pod tą notką to pokawi sie rozdzial ;)
piątek, 1 sierpnia 2014
INFORMACJA
Ze względu że jutro z rana wyjezdzma nowego rozdzialu nie bedzie. Poniewaz lece samolotem nie moge wziasc komputera :( dlatego wezme moj zeszyt i tam napisze rozdzial ;) wracam 17 sierpnia wieczorem wiec 18 powinien pojawic sie rozdzial. Ale dzieki mojej nie obecnosci macie szanse na dodanie jeszcze 4 komentarzy i wtedy rozdzial bedzie +18. Ale jesli nie bedzie 8 komentarzy bedzie normalny rozdzial. Aaa i sorki za bledy ale pisze z telefonu.
Pozdrawiam ❤❤❤❤❤❤❤
środa, 30 lipca 2014
ROZDZIAŁ 5 CZ.2
NOWA POSTAĆ ZOBACZCIE W ZAKŁADCE "BOCHATEROWIE" :)
________________________________________________________________________________
-Amanda ?!?!?!
-Znasz ją ? - pyta Styles.
-Takkk. To moja przyjaciółka z szkoły. Kurwa dzięki, jeśli umrze nie wybaczę ci tego - wrzeszczę na niego.
-Nic jej nie będzie zobaczysz. Jeszcze zdążę ją przelecieć - głupawo się uśmiecha. Co za debil!
-O czym ty chuju myślisz. Dzwoń po karetkę, a nie o bzykaniu myślisz. Jesteś naprawdę pojebany !
-Dobra, dobra, już idę - mówi, po czym idzie do samochodu zadzwonić.
-Amanda!! Słyszysz mnie ??? - krzyczę. Otwiera oczy, czyli żyję. Na szczęście .
- Ash? - pyta po cichu i spogląda na mnie.
-Tak. Spokojnie, zaraz przyjedzie pogotowie. Boli cię coś ? - pytam opiekuńczym głosem. Niby nie podobne do mnie ale Amanda jest najważniejsza.
-Nie jest okey - mówi i się uśmiecha, co powtarzam.
-Karetka będzie za 5 minut - wtrąca się Harry.
- Kto to ? - pyta Am .
-Jestem Harry. Przyjaciel Ash - odpowiada Styles zanim zdążam cokolwiek powiedzieć.
- Nie jestem twoją jebaną przyjaciółką, ani dziewczyną tak jak ty to zawsze mówisz. To że raz się przespaliśmy i że jadę tobą do klubu nie znaczy że coś nas łączy - fukam i spoglądam na nadjerzdżającą karetkę.
-Aha. Jestem Amanda. Prawdziwa przyjaciółka Ash - podaje mu rękę Am .
- Super, poznaliście się to teraz spadaj ja jadę z Am do szpitala.
-Nie musisz, jedźcie się zabawić- mówi spokojnym głosem Am
-Muszę, muszę. Jesteś dla mnie najważniejsza. Żegnaj Harry - mówię szybko i wsiadam razem a Am i ratownikami do karetki zanim zdążył cokolwiek powiedzieć.
*OCZAMI HARR'EGO*
Zostawiła mnie. I to nie ja jestem dla niej najważnieszy. Jestem dupkiem że tak myślałem. Od początku mi powtarzała że to tylko seks. Jestem naprawdę popieprzony. Nie dość że prawię zabiłem najlepszą przyjaciółkę mojej ukochanej, to nie umiem się jej pozbyć z głowy.
Okey, walić to. Muszę o niej na zawsze zapomnieć. "ONA CIĘ NA KOCHA STYLES" krzyczy mi moja podświadomość. Dobra, walę wszystko. Jadę na zaplanowaną imprezę, upiję się, bzyknę kogoś i zapominam o niej.
***
-Siema stary- przybijam piątkę z Lou.
-Siema- witam się ze wszystkimi .
- gdzie Ash ? -pyta Niall.
-Zapomnij- mówię i sięgam po drinka.
-Uuuuu... ktoś tu dostał kosza - szczerzy się Liam.
-Pieprz się - fukam.
-Dobra opanuj się - odpowiada Zayn.
-Idę stąd- dopijam drinka i odchodzę. Usiadłem przy barze i zamówiłem najmocniejszego drinka.
-Mogę się przyłączyć- patrzę na miejsce z którego dochodzi głos kobiety. Obok mnie stoi dość wysoka blondynka z różowymi końcówkami, o niebieskich oczach.
-Jasne. Jetem Harry- witam się.
-Kate- mówi- i co... jesteś sam ? - pyta, przygryzając wargę.
-Na to wychodzi- odzywam się- poproszę 2 razy to samo- zwracam się do barmana.
-Dzięki - uśmiecha się gdy dostajemy drinki - to ile masz lat? - przeczesuje swoje włosy palcami po czym przenosi rękę na moje do.
-20- odpowiadam szybko- A ty?
-17 - krzywi się. Czyli widzę napalona nastolatka. Zajebiście. Ale to jedyny sposób by zapomnieć o Ash. - Idziemy do mnie ? Mam wolny dom- mówi. Trudno niech sie dziecko nacieszy sksem ze starszym . Sam nie lepszy, bzykam się od 12 roku życia więc lepiej żebym się nie odzywał .
_________________________________________________________________________________
SIEMANECZKO!! Jak wam się podobało ??? Czy żeczywiście dojdzie do zbliżenia Kate i Harrego ? Co się stanie z Amandą. Jak to wszystko potoczy się dalej ... Dowiecie się w następnym rozdzile. A więc:
NASTĘPNY ROZDZIAŁ = 4 KOMENTARZE
NASTĘPNY ROZDZIAŁ +18 = 8 KOMENTARZY
piątek, 18 lipca 2014
ROZDZIAŁ 5 CZ.1
Nastomait Harry tak :
-Wyglądasz, kurewsko - mówi obczajając mnie wzrokiem .
-Tsaaa... dzięki, możemy iść ? - fukam i idę przed siebie nie czekając na jego odpowiedź.
- Jak sobie życzysz- odpowiada i podąża za mną.
Szybkim ruchem zbieram klucze z kuchennego blatu i udaję się do wyjśacia. Włożyłam kluczyk do dziurki od niego i zaczełam kręcić. JASNE. Oczywiśćie że się nie chce zamknąć. "Skoro ten zamek się nie chce zamknąć, zamknij ten niżej" - podpowida mi moja mądra i miła podświadomość, która całkowicie do mnie nie pasuj, tak jakby ukradziono ją komuś i dano mi. Jak na zawołanie wypinam się w stronę Styles'a i się schylam do dodatkowego zamka. Przez ramię patrzylam na Harr'ego jak ślini się na mój widok. Chcąc mu dokuczyć zaczełam kręcić tyłkiem w rytmie kręcenia kluczem.
-Przestań albo przelece cię tu i teraz!- ostrzega zielonooki.
-A jeśli nie ? - droczę się.
-To za chwile znajdzie cie ktoś w krzakach i zgłośi gwałt - warczy i przebliża się do mnie, że prawie jego krocze styka się z mojim tyłkiem.
- Taaa.... napewno- dalej kręcę kluczem w zamku .
"Buummm"
-Kurwa! To chyba jakieś jaja!! - wrzeszczę gapiąc się na złamany klucz.
-Hahahhhahhh. Wiedziałem że coś się stanie! - przygryza wargę by nie wybuchnąć jeszcze większym śmiechem.
-I co teraz robisz ? -kontynuje odsuwając się odemnie.
-Pierdole to. Idziemy ? - pytam idąc w stronę samochodu.
-Ta, spoko. Poznasz moich znajomych -mówi i otwiera mi drzwi do samochodu .
-Okey. Jak sobie pan cudowny zazyczy- śmieje się.
-Pan cudowny. Tak ? - patrzy się na mnie podejrzliwym wzrokiem jednocześnie się śmiejąć.
-Ta. A co ?
-Nic ty...
-Harry!!! Uważaj !!!!!!!!!!!!!!!- Wrzeszczę gdy widzę przechodzącą dziewczyne, na którą Harry jechał .
-KURWA! - Krzyczy i hamuje. ALe dzieczyna uderza w szybe lekko ją rozbijając, po czym upada na ziemie i turla się do przodu. Gdy udało się zatrzymać samochód wybiegamy do niej. Oby oddychała .... Nie chcę wylądować za kratami za debilstwo Hazzy. Podbiegamy do niej .
- Amanda ?!?!?!
CDN
________________________________________________________________________________
Więc tak jak pisałam pod poprzednim postem "POWRÓT" mam mega problemy rodzinne, nie bd tego tu pisać, po prostu sb komentarz mój przeczytajcie. A TERAZ...
Sorki za taki krótki ale uznałam że dodam żebyście wiedzieli że żyję i coś piszę, ale rozdział 5cz.2 mam już w połowie napisany i on bd bardzo długi... Więc ten jest jakby rozgrzewką. Dlatego podzieliłam go na częśći <3 Dziękuję tym którzy dalej są ze mną. To dla mnie bardzo ważne <3
niedziela, 29 czerwca 2014
POWRÓT
HEYYYYYYYY!!! ♥
Wróciłam i biorę się za pisanie rozdziału, powiinien pojawić się jutro ;)
Wielkie dzięki za ponad 1000 wyświetleń, to dla mnie dużo zanczy... le szkoda że jest mało komentarzy wiec pamiętajcie
CZYTASZ=KOMENTUJESZ <3
Wróciłam i biorę się za pisanie rozdziału, powiinien pojawić się jutro ;)
Wielkie dzięki za ponad 1000 wyświetleń, to dla mnie dużo zanczy... le szkoda że jest mało komentarzy wiec pamiętajcie
CZYTASZ=KOMENTUJESZ <3
Subskrybuj:
Posty (Atom)

