Nastomait Harry tak :
-Wyglądasz, kurewsko - mówi obczajając mnie wzrokiem .
-Tsaaa... dzięki, możemy iść ? - fukam i idę przed siebie nie czekając na jego odpowiedź.
- Jak sobie życzysz- odpowiada i podąża za mną.
Szybkim ruchem zbieram klucze z kuchennego blatu i udaję się do wyjśacia. Włożyłam kluczyk do dziurki od niego i zaczełam kręcić. JASNE. Oczywiśćie że się nie chce zamknąć. "Skoro ten zamek się nie chce zamknąć, zamknij ten niżej" - podpowida mi moja mądra i miła podświadomość, która całkowicie do mnie nie pasuj, tak jakby ukradziono ją komuś i dano mi. Jak na zawołanie wypinam się w stronę Styles'a i się schylam do dodatkowego zamka. Przez ramię patrzylam na Harr'ego jak ślini się na mój widok. Chcąc mu dokuczyć zaczełam kręcić tyłkiem w rytmie kręcenia kluczem.
-Przestań albo przelece cię tu i teraz!- ostrzega zielonooki.
-A jeśli nie ? - droczę się.
-To za chwile znajdzie cie ktoś w krzakach i zgłośi gwałt - warczy i przebliża się do mnie, że prawie jego krocze styka się z mojim tyłkiem.
- Taaa.... napewno- dalej kręcę kluczem w zamku .
"Buummm"
-Kurwa! To chyba jakieś jaja!! - wrzeszczę gapiąc się na złamany klucz.
-Hahahhhahhh. Wiedziałem że coś się stanie! - przygryza wargę by nie wybuchnąć jeszcze większym śmiechem.
-I co teraz robisz ? -kontynuje odsuwając się odemnie.
-Pierdole to. Idziemy ? - pytam idąc w stronę samochodu.
-Ta, spoko. Poznasz moich znajomych -mówi i otwiera mi drzwi do samochodu .
-Okey. Jak sobie pan cudowny zazyczy- śmieje się.
-Pan cudowny. Tak ? - patrzy się na mnie podejrzliwym wzrokiem jednocześnie się śmiejąć.
-Ta. A co ?
-Nic ty...
-Harry!!! Uważaj !!!!!!!!!!!!!!!- Wrzeszczę gdy widzę przechodzącą dziewczyne, na którą Harry jechał .
-KURWA! - Krzyczy i hamuje. ALe dzieczyna uderza w szybe lekko ją rozbijając, po czym upada na ziemie i turla się do przodu. Gdy udało się zatrzymać samochód wybiegamy do niej. Oby oddychała .... Nie chcę wylądować za kratami za debilstwo Hazzy. Podbiegamy do niej .
- Amanda ?!?!?!
CDN
________________________________________________________________________________
Więc tak jak pisałam pod poprzednim postem "POWRÓT" mam mega problemy rodzinne, nie bd tego tu pisać, po prostu sb komentarz mój przeczytajcie. A TERAZ...
Sorki za taki krótki ale uznałam że dodam żebyście wiedzieli że żyję i coś piszę, ale rozdział 5cz.2 mam już w połowie napisany i on bd bardzo długi... Więc ten jest jakby rozgrzewką. Dlatego podzieliłam go na częśći <3 Dziękuję tym którzy dalej są ze mną. To dla mnie bardzo ważne <3


Trochę krótkie ale ciekawe. Czekam na cd. ;)
OdpowiedzUsuńBiste <3
OdpowiedzUsuńOj wkoncu <2 Czekalam tak dlugo, poszczescilo sie ;) <3
OdpowiedzUsuńSuper :*
OdpowiedzUsuń